Rozpoczął się kolejny etap szkolenia kadetów Przysposobienia Wojskowego obejmujący naukę obsługi i prowadzenia transporterów opancerzonych. Na początek, po zaliczeniu egzaminów z budowy i obsługi 15-tonowego, już kultowego SKOT-a, ruszyli z placu manewrowego na poligonowe bezdroża. Za pierwszym razem było trochę problemów z ruszaniem z miejsca oraz manewrowaniem na biegu wstecznym . Dla nowicjusza cofanie taką maszyną z ograniczonym przez pancerz polem widzenia, nie należy do łatwych manewrów. W pierwszej, 10-osobowej grupie kursantów, tylko jeden kadet posiadał prawo jazdy. Pozostałym przyszło rozpocząć karierę na ciężkim 4-osiowym monstrum. Po kilku godzinach wszystko szło już gładko. Jak zapewnia prowadzący zajęcia, szef techniczny Jednostki, sierż. Marek Zemła, wbrew wcześniejszym obawom, będące w grupie cztery dziewczyny, radziły sobie całkiem dobrze. Pierwszy trening należy uznać za udany. Kolejny już za tydzień, zapewne w terenie trudnym.
