Za wysoce kontrowersyjną i stawiająca pod znakiem zapytania dalszą działalność bazy lotniczej „Baryt” uznać należy ostatnią decyzję resortu obrony narodowej w sprawie nowej lokalizacji amerykańskiej baterii pocisków rakietowych typu MIM-104 Patriot. Specjalizujący się w zwalczaniu celów powietrznych, bazujący obecnie w Mrągowie pododdział NATO już niebawem zmieni rejon operacyjny. Jego nowym miejscem stacjonowania będzie Stanisławów, a dokładniej teren bazy lotniczej JPR. Rzecznik prasowy MON w wydanym w piątek oświadczeniu potwierdził zamiary resortu, podkreślając, że w pierwszej fazie misja ta będzie miała jedynie charakter szkoleniowy, a pociski Patriot będą nieuzbrojone. Zdaniem pilotów JPR likwidacja bazy jest już przesądzona. Pragnący zachować anonimowość podoficer twierdzi, że przebywający obecnie na zwolnieniu lekarskim jej komendant już na początku roku skuszony oficerskim awansem przyjął propozycję objęcia nowego stanowiska w innym regionie kraju. Sam zainteresowany w rozmowie telefonicznej zasłaniając się tajemnicą służbową odmówił potwierdzenia tej informacji. Bulwersującym jest też fakt, że władze gminy podobnie jak i mieszkańcy Stanisławowa o całej sprawie dowiedzieli się z prasy. Czyżby znowu zadziałał tu jakiś „układ”?. Władysław Micek, radny Stanisławowa zapowiada akcję protestacyjną mieszkańców oraz wystosowanie specjalnej petycji do Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
