PRAWIE ZWYCZAJNY TRENING
PRAWIE ZWYCZAJNY TRENING

To był prawie zwyczajny trening z elementami szkoleniowymi, zgodny z rocznym planem przedsięwzięć KFR RP, przeprowadzony z zachowaniem istotnych elementów reżimu sanitarno-epidemicznego. W bazie lotniczej Baryt oraz na nieodległym akwenie Słup przeprowadzone zostały intensywne ćwiczenia i szkolenie specjalistyczne z zakresu ratownictwa wodnego oraz przeciwpowodziowych działań operacyjno-ratowniczych. Obejmowało ono również, za sprawą inst. Grzegorza Dyjasa, podstawowe i uzupełniające szkolenie motorowodne. Tematyka przeciwpowodziowa, tradycyjnie była domeną spec. rat. mgr inż. Bartłomieja Andrzejewskiego, który dodatkowo z ramienia komendy Korpusu Formacji Ratowniczych RP, kierował przebiegiem całości tego 3-dniowego przedsięwzięcia. W zajęciach programowych prowadzonych między innymi przez ratownika medycznego, asp. rat. Tadeusza Żubera i wspieranych przez podoficerów st. asp. rat. Marka Zemłęasp. inż. Tomasza Ślizaka, obok sekcji proboszczowskiej Grupy Ratownictwa Powodziowego oraz ratowników JPR uczestniczył również, dowodzony przez st. szer. Mateusza Kmiecia, zespół strażaków z Lublińca. Program wizyty tych ostatnich został poszerzony o nowy element na poziomie zapoznawczym, tj. o Lotnicze Rozpoznanie Zagrożeń. W realizację tego zadania, które obejmowało znajomość sprzętu i zasad bezpieczeństwa oraz wykonywanie lotów „operacyjnych” (na samolocie PZL 104 Wilga, nr operac. 619-43) zaangażowany był instruktor – pilot tutejszej Jednostki, spec. rat. inż. Jacek Szczerba. Tym razem „rozlewisko wód powodziowych” pozorował miejscowy akwen Słup. Na zakończenie ćwiczeń i zmagań edukacyjnych- tych na lądzie, na wodzie i w powietrzu, ich uczestnicy, po zaliczeniu egzaminów teoretycznych i praktycznych, prócz nabytego bagażu doświadczeń, wynieśli też kolejne kwalifikacje ratownicze. Potwierdzone one zostały świadectwem wyszkolenia z zakresu ratownictwa powodziowego oraz równie przydatnym w dalszej służbie patentem sternika motorowodnego.