POLIGON LUBOMIERSKICH KADETÓW
POLIGON LUBOMIERSKICH KADETÓW

To już wieloletnia tradycja, że przybywającym na zajęcia poligonowe na Barytowych Wzgórzach kadetom z Zespołu Szkół w Lubomierzu niemal zawsze towarzyszy słoneczna pogoda. Tak było i tym razem. Dowodzeni przez ppłk Feliksa Bielawskiego młodzi adepci awiacji, z klasy wojskowej o profilu lotniczym, prócz prowadzonych przez ppor. pil. Przemysława Kuskapchor. pil. Jakuba Gruba zajęć typowo techniczno-lotniczych oraz delektowania się lotami, poddawani byli militarnej edukacji w zakresie wyszkolenia strzeleckiego. Natomiast drugi zespół kadetów z klas o profilu graniczno-obronnym, pod okiem mgr Łukasza Laszczyńskiego, koncentrował się raczej na zajęciach w polu, gdzie królowała taktyka lekkiej piechoty i techniki maskowania. Zapewne ich uczestnicy jeszcze długo i ze łzą w oku wspominać będą tzw. ćwiczenia „słonia” czyli elementy obrony przed bojowymi środkami masowego rażenia, jak też pełen niezapomnianych doznań pobyt w „komorze gazowej”.  Do zajęć wymagających pełnej koncentracji należało bronioznawstwo oraz wykonywanie strzelań.  Początkowo z broni małokalibrowej, a następnie z bojowej 7,62 mm tj. popularnego Kałasznikowa. Kierujący zajęciami z wyszkolenia ogniowego pułkownik Bielawski, podkreślił znaczący z każdym dniem postęp celności prowadzonego ognia. W tak zwanym międzyczasie, poprzedzony niemal obrzędowym spotkaniem przy ognisku, został przeprowadzony nocny marsz wokół wzgórza Rosocha połączony ze „zdobyciem” tamtejszych ruin poniemieckiej radiostacji Rudiger. A od rana w ramach zajęć uzupełniających kadeci, ci z piechoty, jak i ci z wojskowej „arystokracji”, zostali zapoznani z zasadami eksploatacji opancerzonego transportera kołowego w wersji wozu dowodzenia. Kadeci „drugiego rocznika” mieli okazję przeszkolenia się w kierowaniu tym ponad 16-tonowym monstrum w warunkach terenowych. Wszyscy podołali temu wyzwaniu o czym świadczy brak najmniejszych zadrapań na pancerzu. Według prowadzącego naukę jazdy, sierż. Marka Zemły, najwyższym stopniem predyspozycji i opanowania popisała się (niedawna super- twardzielka „Marszu Prawdy”) kdt. spec. Patrycja Gałan. Należy podkreślić, że sprawna realizacja tego przedsięwzięcia była również zasługą ludzi zaplecza logistyczno-technicznego Bazy Lotniczej, instruktorów JPR: Sabiana Węglińskiego, Weroniki Prociewicz i Patryka Makucha oraz Dawida Doroszyńskiego.