most należał do dziewcząt
most należał do dziewcząt

Przez dwa dni młode spadochroniarki z pododdziału Przysposobienia Wojskowego z Bazy Lotniczej „Baryt” okupowały „skalny most” w Rudawach Janowickich. Zgodnie z planem podstawowego szkolenia wysokościowego PW, kadetki ćwiczyły wybrane elementy technik liniowych. Działania praktyczne w górach poprzedzone były wielogodzinnym szkoleniem teoretycznym i ćwiczeniami na sprzęcie w stanisławowskiej bazie. Za przygotowanie oraz realizację założeń programowych, z uwzględnieniem stosownych warunków bezpieczeństwa, odpowiedzialni byli instruktorzy JPR: Sabian Węgliński i Mateusz Wójcik. Tych dwóch młodych specjalistów, mających za sobą już spore doświadczenie górskie potwierdzone między innymi ubiegłorocznym wejściem na Mont Blanc, prowadziło zajęcia fachowo i z wymaganą przy takim szkoleniu szczególną starannością. Pod względem ratowniczo-medycznym zabezpieczał je mł. rat. Piotr Kopcza z Sekcji Ratownictwa Medycznego JPR. Wszystkie postawione przed dziewczętami, dowodzonymi przez st. kdt. Dominikę Wawrzycką, zadania wyszkoleniowe zostały wykonanie bezpiecznie i na przysłowiową piątkę. Ponadto przystojne spadochroniarki przetrenowały niezapowiedziany element edukacyjny jakim było rozpoznanie pogodowe i to bez użycia tzw. górskiego kamienia meteorologicznego, który śliskością powierzchni sygnalizuje intensywność opadu. A wszystko to za sprawą popołudniowego, nagłego załamania pogody. Niestety, w tym przypadku nie pomogło im nawet udzielone na początku wyprawy błogosławieństwo samego komendanta Jednostki. W pozostałych kwestiach szef JPR został jednak wysłuchany. Mimo zastosowania tzw. wojskowego bytowania, w następnym dniu wszystkie, całe i zdrowe dotarły do bazy. Podobno tylko faceci wrócili z lekkim katarem.