BĘDĄ TAM SZUKAĆ SZAROTEK
BĘDĄ TAM SZUKAĆ SZAROTEK

W ślad za złożonymi na Wigilijnym Spotkaniu Spadochroniarzy deklaracjami szefa szkolenia wysokościowego pododdziału operacyjno-technicznego JPR, w minioną sobotę w Bazie Lotniczej „Baryt” odbyło się pierwsze spotkania organizacyjno-szkoleniowe ratowników wstępnie deklarujących udział tzw. poligonie alpejskim. Przeprowadzenie jego zasadniczej części planowane jest w rejonie masywu Mont Blanc. Natomiast uwieńczeniem tych działań ma być wejście na szczyt tego czterotysięcznika (4.810 m m.p.m). Według kierownika zespołu, kpt. Tomasza Karczmarczyka, start ekipy, z położonego u stóp najwyższej góry kontynentu, Chamonix planowany jest w pierwszych dniach sierpnia, choć ostatecznie zadecydować o tym, jak zawsze,  aktualnie panujące warunki i prognozy meteorologiczne. Celem tej mającej trwać blisko dwa tygodnie wyprawy będzie między innymi zgromadzenie doświadczeń w zakresie technik przerwania oraz wpływu na organizm ludzki czynników towarzyszących wysiłkowi psychofizycznemu w warunkach ekstremalnych. Ponadto udział w tym przedsięwzięciu na pewno stanowił będzie praktyczny egzamin z wysokogórskich technik wspinaczkowych oraz znajomości tzw. taktyki podejściowej. Bez wątpienia zasadniczy wpływ na powodzenie tych działań, prócz wyszkolenia oraz specjalistycznego wyposażenia,  będzie miał potencjał kondycyjno-wydolnościowy ich uczestników. Skład tegorocznego zespołu „poszukiwaczy szarotek” zapowiada się niezwykle ciekawie: dwójka oficerów, trzech podoficerów oraz czterech kadetów PW, z których dwóch tj.: Sabian WęglińskiMateusz Wójcik, już przed dwoma laty swoje stopy postawili na szczycie MB, zwanym przez niektórych „Dachem Europy”. Początki zainteresowań w JPR szeroko pojętym alpinizmem rozwinęły się za sprawą nieżyjącego już ppłk Piotra Ufira, absolwenta wojskowej szkoły wysokogórskiej w Chamonix, który w środowisku tutejszych spadochroniarzy mocno podgrzewał ten temat. Wszystko to trafiało tu na podatny grunt, i tak pozostało do dzisiaj. Na coś co ma posmak adrenaliny nikogo tu namawiać nie trzeba. Karty tego rozdziału historii JPR zapisali, między innymi  instruktorzy: mł. chor. Krystian Wójcik, por. Daniel Obarewicz oraz ppor. pil. Przemysław Kusekmł. bryg. Robert Paszczyk. Tych dwóch ostatnich ma na swoim koncie obok zaliczenia MB, wejście na szczyt owiany szczególnie złą sławą – Matterhorn. (4.478 m n.p.m.)

                     Wszystkich Ludziom Gór życzymy wytrwałości, szczęścia i tak niezbędnej tam Bożej Opieki.